Podsumowanie tygodnia na rynkach finansowych


Wracamy z serią cotygodniowych podsumowań zdarzeń makroekonomicznych, mających wpływ na sytuację na rynkach. Począwszy od dziś, w każdy weekend na stronie SKN Taurus publikowane będą krótkie artykuły, wskazujące na najważniejsze polityczne, gospodarcze oraz makroekonomiczne wydarzenia minionego tygodnia na świecie i w Polsce okiem inwestorów. Gorąco zapraszamy do śledzenia naszych publikacji i bycia na bieżąco z aktualną sytuacją na świecie.

Miniony tydzień na rynkach, mimo że w wielu krajach skrócony o świąteczny poniedziałek, obfitował w wiele ciekawych wydarzeń, tym razem głównie politycznych. Bez wątpienia najważniejszym, a przy tym najbardziej zaskakującym zdarzeniem był wtorkowy wniosek premier Wielkiej Brytanii o wcześniejsze wybory parlamentarne. Nie bez echa przeszły również komentarze na temat zbliżających się wyborów prezydenckich we Francji oraz referendum w Turcji. Zapraszam do lektury.

We wtorek, po godzinie 11 czasu polskiego, świat obiegła informacja o nadzwyczajnym wystąpieniu Theresy May, premier Brytyjskiego rządu, bez podania jego powodu. Początkowo, para USDGBP na tę wieść zareagowała spadkami o niemal 900 pipsów w niecałą godzinę, by później po poznaniu celu konferencji, z poziomu 1.25 o godzinie 12, dzień zakończyć na kursie 1.29. Brytyjska Premier, pewna swojego rosnącego poparcia w sondażach, zdecydowała się na przyspieszone wybory w celu umocnienia swojej pozycji w parlamencie przed negocjacjami z Unią Europejską na temat warunków przeprowadzenia Brexitu. Jeśli w obecnej sytuacji możemy powiedzieć o umacnianiu się funta względem większości walut, tak brytyjski index FTSE100 tydzień zakończył ponad 200 punktów poniżej wtorkowego poziomu na wartości 7062 pkt.

Na sytuację w Europie w tym tygodniu wpływ miała także pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji, która odbędzie się w tę niedzielę. Mimo ostatniej prostej, wciąż w grze o dwa miejsca w drugiej turze (bo bardzo mało prawdopodobnym jest, by któryś z ubiegających się o prezydenturę zdobył ponad 50% głosów) pozostaje czwórka kandydatów: przewodzący w ostatnich sondażach skrajnie lewicowa i eurosceptyczna Marine Le Pen oraz przejawiający socjalistyczne poglądy Emmanuel Macron, a także sukcesywnie „goniący” ich kandydat Republikanów Francois Fillon i kolejny kandydat lewicy, ostatnio najbardziej zyskujący poparcie Jean-Luc Melenchon. Według wielu ekspertów największe szanse na ostateczne zwycięstwo ma najmniej kontrowersyjny kandydat, jakim jest Macron, choć różnice przed niedzielnymi wyborami są tak małe, że niewykluczone, iż może nie dostać się nawet do drugiej tury. Temat francuskich wyborów jest na tyle ciekawy i znaczący dla światowej, a w szczególności europejskiej gospodarki, że w okresie do ogłoszenia oficjalnych wyników w środę zmienność na parach z Euro może być podwyższona.

Kolejnym gorącym tematem zeszłego tygodnia było niedzielne referendum konstytucyjne w Turcji, w którym obywatele mieli zdecydować, czy zostanie wprowadzony w kraju system prezydencki. Według wyników po przeliczeniu 99% głosów ponad 51% głosujących opowiedziało się za zmianami proponowanymi przez prezydenta Erdogana i rząd. Jednak niemal wszystkie instytucje badające przebieg referendum biją na alarm, jakoby nie zostało ono przeprowadzone zgodnie z przepisami i doszło do sfałszowania przeszło 2 mln głosów. Niezależnie od tego pary USDTRY oraz EURTRY zanotowały w poniedziałek otwarcie z ponad 700- pipsowymi lukami, by w zaledwie 24h odrobić stratę z nadwyżką kolejnych około 300 pipsów. Pomimo zwiększonej zmienności obie pary z turecką lirą ten tydzień zakończyły niemal w tych samych miejscach, co poprzedni.

Nadchodzący tydzień przyniesie nam częściową odpowiedź na pytania związane z przyszłą prezydenturą we Francji, a także ważne dane odnośnie PKB największej gospodarki świata, Stanów Zjednoczonych. Poza tym czeka nas decyzja Europejskiego Banku Centralnego o poziomie stóp procentowych oraz na krajowym podwórku dane o poziomie bezrobocia w Polsce.