Podsumowanie tygodnia na rynkach finansowych [07.05 – 13.05]


Drugi tydzień maja minął dość spokojnie, przynajmniej w porównaniu z poprzednimi 7 dniami. Poznaliśmy nowego prezydenta Francji, ważne dane z amerykańskiej gospodarki, a także z wysp Brytyjskich. Zapraszam na przegląd najważniejszych informacji gospodarczych minionego tygodnia okiem inwestora.

W niedzielę 7 maja odbyła się druga tur wyborów prezydenckich we Francji. Zwycięzcą został, zgodnie z przewidywaniami, Emmanuel Macron, uzyskując ponad 66% poparcia. Według wielu jednak zwycięstwo centrysty nie było tak pokazem poparcia dla niego, jak raczej wyrazem sprzeciwu dla skrajnie prawicowych poglądów Marine Le Pen, drugiej kandydatki. Rynki zareagowały odmiennie, niż dwa tygodnie wcześnie. Jedynym podobieństwem było otwarcie z lukami na korzyść europejskiej waluty (lecz już nie tak dużymi), lecz wykresy z euro praktycznie od razu rozpoczęły odwrót i korekty realizacji zysków. Po raz kolejny na rynkach sprawdziło się wiecznie żywe powiedzenie: „Kupuj plotki, sprzedawaj fakty”.

Po spokojnym początku tygodnia, już od środy mogliśmy zaobserwować zwiększoną zmienność. Już w środę wieczorem dolar nowozelandzki osłabił się mocno po raporcie RBNZ nt. stóp procentowych. Inwestorzy oczekiwali sygnałów kierowania się ku jastrzębiej polityce po serii dobrych danych z gospodarki, lecz raport pod tym względem zawiódł i nie zawierał ważnych zmian w projekcjach zarówno inflacji, jak i ścieżki stóp procentowych.

Z kolei czwartek przyniósł duże osłabienie funta po słabych danych odnośnie produkcji na Wyspach oraz raporcie BoE na temat projekcji  przyszłej inflacji i co za tym idzie zmian stóp procentowych. Gracze oczekiwali jakiejkolwiek wzmianki o planach ograniczenia stymulacji gospodarki, czego jednak nie dało się wyczytać z opublikowanego pisma.

Piątek przyniósł spadek na dolarze po raporcie o wzroście inflacji. Inwestorzy wzrost inflacji w USA odczytali najpewniej jako sygnał dla FEDu, przeciw dalszym podwyżkom stóp procentowych. Tak oto niemile dolar zakończył tydzień umacniania się po dwóch tygodniach spadków

W piątek poznaliśmy także decyzję agencji Moody’s o zmianie perspektywy Polskiego ratingu z negatywnej na stabilną. Tym samym agencja wycofała się z zeszłorocznego ostrzeżenia względem polskiej gospodarki. Ogłoszenie decyzji odbyło się już po zamknięciu handlu na polskim parkiecie, przez co możemy się spodziewać rozpoczęcia następnego tygodnia powyżej piątkowego zamknięcia. Być może będzie to dobry sygnał dla WIG20 do dłuższego zagoszczenia ponad poziomem 2400 pkt, który to był atakowany przez cały poprzedni tydzień.

W kolejnym tygodniu możemy oczekiwać większej dawki informacjo makroekonomicznych, które wywołają większe reakcje rynków.  Po spokojnym poniedziałku, we wtorek poznamy min. dane o francuskiej inflacji oraz o PKB za I kwartał z Polski oraz strefy euro. Środa przyniesie z kolei raport z posiedzenia RPP oraz dane o inflacji dla strefy euro. W czwartek zostanie opublikowany protokół z posiedzenia EBC oraz zostaną podany do wiadomości publicznej dane o sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. Polecam być na bieżąco i śledzić informacje z rynków.